Zachęcam tych, którzy jeszcze tego nie uczynili, do obejrzenia filmu Jacka Kurskiego -”Nocna Zmiana”. Proszę zwrócić uwagę w której partii nie było SB-ków. Poniżej zamieszczam zwiastun. Cały film można znaleść na youtube, ale uważam to za świństwo wobec autora. Wybór należy do Ciebie.

Nowe przystanki nawet nie zdążyły się zepsuć, na jezdni esy floresy miast pasów, wszystko doprawione korkami. Sposób miasta na korki jest genialny - kupmy kamery do ich monitorowania. Proszę państwa oto korek, prawda że ogromny? Jaki piękny. Czy ktoś z z urzędu miasta mówił o trwonieniu pieniędzy? Wspomnę tylko że za każdą kamerę miasto zapłaciło 12 tyś. zł, zamiast zapobiegać monitorować. Może to i dobry sposób także na korupcję? Warszawiakom gratulujemy Pani Prezydent.

Skoro o kamerach mowa. Dwa obrazy z Youtube

Szanowny Panie Premierze!

Oto stanął Pan przed wielkim problemem. Problem jest większy niż razem wzięte żądania płacowe związkowców. Jak zmieścić żyć na dwóch stołkach, i tak aby było wygodnie. Oto pytanie zasadnicze.

Pamiętam pańskie hasło wyborcze AD 2005 “Prezydent Tusk - człowiek z zasadami”. Skoro uważa Pan za swoją domenę chemię to przeprowadźmy mały opis doświadczenia. Zaserwował nam Pan liberalizm (w “rozsądnych” granicach - np. likwidacja KRRiT) z dodatkiem konserwatyzmu (in vitro? a na co to komu? Niech będzie pochwalony) ogrzany odrobiną socjalnego ciepełka (my to jesteśmy liberałowie, ale wrażliwi…). Wynikiem tego równania powinien być idealny kandydat na prezydenta, ale czy jednocześnie dobry premier? Ku przestrodze przypomnę Panu, iż był już genialny kandydat na “premiera z Krakowa”. Tylko kandydat. Mam nadzieję że doświadczenie to nie skończy się tragicznie dla Polski.

Życzliwy Chemik

Nowy rząd, nowy rok, a problemy stare. Prośby lekarzy te same są od lat - dwie i pół średnich krajowych. Za lekarzami pielęgniarki i pielęgniarze, za nimi sanitariusze, a na końcu samym Szymon Słupnik z słupem w zadku. Wszyscy stoją w kolejce po podwyżki. Miejmy nadzieje, że ta ponura historia nie skończy się w prosektorium, chociaż i tam czasem jest przyjemnie.

Panie premierze czekamy na obiecany cud!